| Wybory prezydenckie: potrzebna jest socjalistyczna alternatywa! |
|
|
|
| Wpisał Administrator |
| Środa, 16. Czerwiec 2010 19:18 |
|
Wybory prezydenckie w Polsce odbywają się wraz z nową serią ataków na klasę robotniczą w tle. Tymczasem, najbrutalniejsze ataki są dopiero przed nami. Mimo tego, że gospodarka Polski odnotowała w zeszłym roku najszybszy wzrost w Europie, główną cechą tego okresu było ostre spowolnienie ekonomiczne, niszczące setki tysięcy miejsc pracy. W tym krótkim czasie bezrobocie skoczyło z 8% do 12%. Wielu pracowników zmuszono do akceptowania cięć lub zamrożenia płac, a inni zostali wypchnięci ze stałego zatrudnienia i zmuszeni pracować na tzw. „umowach śmieciowych”. Ostre zahamowanie ekonomiczne również dotkliwie wpłynęło na rządowy projekt budżetu, ponieważ dochód państwa z podatków gwałtownie spadł. W desperacji, aby utrzymać deficyt budżetowy pod kontrolą, rząd rozpoczął program masowej prywatyzacji, dążąc do sprzedania niemal wszystkich pozostałych firm państwowych. Z drugiej strony, po ciężkiej szkole 20 lat kapitalizmu, polscy robotnicy nauczyli się, że prywatyzacja oznacza więcej zwolnień i ataków na prawa pracownicze. Dlatego można było zauważyć opór i protesty przeciwko prywatyzacji w ostatnich 12 miesiącach. Niestety, liderzy głównych związków zawodowych albo nie chcą, albo nie potrafią prowadzić walki i jednoczyć protestów przeciwko prywatyzacji. W następnych latach dalsze prywatyzacje nie utrzymają jednak deficytu budżetowego i finansów publicznych na takim poziomie, jakiego chcieliby neoliberałowie z PO i pasożytniczy gracze rynkowi. Dlatego Platforma Obywatelska planuje serię coraz bardziej dalekosiężnych ataków, min. szeroką gamę cięć socjalnych, prywatyzację służby zdrowia i podniesienie wieku emerytalnego do 67, a może nawet 70 lat (jak proponował Balcerowicz!). Będą to najpoważniejsze od wielu lat ataki na zwykłych pracujących ludzi. Ani Komorowski, ani KaczyńskiZwycięstwo Komorowskiego w wyborach prezydenckich wzmocni rząd PO. Można oczekiwać, że PO przyspieszy swoje ataki na ludzi pracy. Ale głosowanie na Jarosława Kaczyńskiego również nie jest rozwiązaniem. Nie możemy liczyć, że Kaczyński powstrzyma plany PO. Mimo swojego populizmu, Kaczyński pokazywał nie raz, że nie jest przyjacielem klasy robotniczej. Rząd Kaczyńskiego był rządem wielkich firm i ludzi najbogatszych, a nie ludzi pracy. Za jego rządów odbył się największy od lat protest pielęgniarek. Kaczyński wysłał na nie policję, a potem odmówił rozmowy z ich przedstawicielkami, pokazując w ten sposób pogardę dla zwykłych, ciężko pracujących ludzi. Rząd Kaczyńskiego obniżył podatki najbogatszym, a PiS, nawet będąc już w opozycji, poparł antypracowniczy pakiet kryzysowy. Gdy był premierem, Kaczyński powołał neoliberała na stanowisko ministra finansów, podczas, gdy jego brat poparł neoliberalną Unię Europejską, ostatecznie podpisując antypracowniczy traktat lizboński. Mimo swoich póz, Kaczyński ostatecznie podda się presji ze strony rynku. Już teraz jego sprzeciw wobec prywatyzacji staje się coraz słabszy. Wybór między Komorowskim i Kaczyńskim jest jak wybór między szaleńcem z ostrą siekierą i zbirem z kijem. Oczywiście, niektórzy wolą zostać zabici tępym narzędziem, ale my mówimy "Ani Komorowski, ani Kaczyński". Napieralski również nie stanowi alternatywy. Naszym zdaniem, nazywać SLD „lewicą” jest wielkim nieporozumieniem. Gdy sprawował władzę, SLD prowadził politykę neoliberalną. Rządy SLD negocjowały wejście Polski do Unii Europejskiej, do struktur NATO, prowadziły wojny w Afganistanie i Iraku oraz pro-biznesową, antypracowniczą politykę. Dokonały także wielkich ataków na kodeks pracy. W rzeczywistości różnice między SLD i PO są niewielkie, co było widać choćby w grudniu 2008r., gdy SLD poparło odebranie prawie milionowi robotników wcześniejszych emerytur. Potrzebna alternatywna socjalistycznaW celu powstrzymania ataków, polska klasa robotnicza potrzebuje własnych, silnych i walczących organizacji. Oznacza to, że ludzie pracy potrzebują demokratycznych i reprezentatywnych związków zawodowych, gotowych do prowadzenia prawdziwej, skutecznej walki, a także własnej partii politycznej, która będzie stanowić kręgosłup polityczny i głos walczącej klasy robotniczej. Uważamy, że taka partia powinna być areną, w której różne tendencje na lewicy mogą swobodnie prowadzić debatę i przedstawić swoje idee i programy bez obawy przed sankcjami. W takiej otwartej i demokratycznej atmosferze, ruch robotniczy może dyskutować i opracować strategie, taktyki i program potrzebne do zadań, które stoją przed ruchem robotniczym. Uważamy, że przede wszystkim potrzebny jest socjalistyczny program, który może stanowić realną alternatywę dla kryzysu wywołanego przez kapitalizm. Jego podstawą byłaby nacjonalizacja największych firm i sektora bankowego, które tworzą główną część gospodarki. Nacjonalizowane spółki powinny znaleźć się pod demokratyczną kontrolą i zarządzaniem pracowników. Zamiast chaosu spowodowanego przez rynek, demokratyczny plan produkcji, sporządzony przy aktywnym udziale społeczeństwa, zapewniłby produkcję nie dla zysku, ale po to, aby zaspokoić potrzeby społeczeństwa. Głosuj na Bogusława Ziętka!W tych wyborach jest jeden kandydat, który prezentuje alternatywę. Chociaż nie jest w pełni rozwiniętym i doskonałym programem socjalistycznym, manifest Bogusława Ziętka, kandydata WZZ Sierpień 80 i Polskiej Partii Pracy, jest ważnym krokiem w dobrym kierunku. Najważniejsze jego postulaty to min.: • natychmiastowe wycofanie polskich wojsk z Afganistanu • wprowadzenie 35-godzinnego tygodnia pracy z zachowaniem dotychczasowej płacy • nie dla komercjalizacji służby zdrowia • wstrzymanie prywatyzacji • samorządność uspołecznionych przedsiębiorstw i kontrola społeczna pracowników nad działalnością przedsiębiorstw. Niestety ten manifest pozostaje tylko na stronie internetowej, a powyższe postulaty nie są wspominane podczas spotkań wyborczych. Zamiast idei ze swojego manifestu, Ziętek proponuje rozwiązania, które sugerują, że można przekonać kapitalistów do lepszego traktowania pracowników i sprawiedliwości społecznej poprzez wprowadzenie odpowiednich mechanizmów w obecnym systemie ekonomicznym. Naszym zdaniem, kampania Ziętka powinna skupić się przede wszystkim na rozwiązaniach proponowanych w manifeście. Problemy ekonomiczne i społeczne zakorzenione są w kapitalizmie, dlatego tylko takie postulaty, które kierowane są na zniesienie kapitalizmu mogą stanowić prawdziwą alternatywę. Oczywiście, nie mamy żadnych złudzeń, że Ziętek mógłby pokonać Komorowskiego lub Kaczyńskiego w tych wyborach, ale gdyby prowadził energiczną kampanię wokół tych postulatów w celu propagowania alternatywy dla kapitalizmu, mógłby pobudzić entuzjazm wielu robotników i młodzieży i aktywnie włączyć ich do swojej kampanii. Mógłby również stać się głosem robotników walczących dziś przeciwko prywatyzacji, gdyby bardziej energicznie się jej przeciwstawił, propagując społeczną własność i kontrolę pracowniczą jako alternatywę dla własności prywatnej, czego jednak nie zrobił. Mimo tego uważamy, że robotnicy i młodzi ludzie, którzy szukają alternatywnego rozwiązania dla kryzysu i chaosu spowodowanego przez gospodarkę rynkową, powinni Ziętka popierać. Każdy głos na Ziętka będzie głosem, który wzmacnia tych na lewicy, którzy walczą o taki program. Jednak samo głosowanie nie wystarczy. Apelujemy do robotników i młodzieży, którzy popierają takie idee i mają podobne wartości, żeby stali się aktywni i połączyli się z nami w walce o stworzenie otwartej, demokratycznej partii, która będzie walczyć o idee prawdziwego socjalizmu. Tylko z waszym aktywnym udziałem i zaangażowaniem możemy budować taką partię, która przekształci społeczeństwo. Budujmy razem alternatywę socjalistyczną!
|



