| Cały czas robię na piecach |
|
|
|
| Wpisał Administrator |
| Poniedziałek, 30. Lipiec 2007 00:00 |
|
Wywiad z Norbertem Zadorą, przewodniczącym „Sierpnia 80” w częstochowskich Systemach Polimerycznych (d. Gomma), a od niedawna także działaczem Grupy na rzecz Partii Robotniczej. Wywiad ukazał się w „Kurierze Białego Miasteczka”. "Słuchaj, nasz przyjazd jest całkiem pokojowy, jesteśmy tutaj po to, żeby pielęgniarki wiedziały o jednym, że nie są same, że inne grupy zawodowe solidaryzują się z nimi i że popieramy każdy ich postulat. Bo dzisiaj to są one, a jutro mogą to być górnicy, kolejarze, tak jak listonosze byli w grudniu. Każdego z nas to po kolei może spotkać." 21 czerwca, czyli dwa dni po akcji policji, przeczytałem w „Dzienniku” niesamowitą wypowiedź waszego szefa, przewodniczącego Sierpnia ’80 Bogusława Ziętka, to było mniej więcej tak: „Siedzimy sobie z chłopakami, oglądamy telewizję i widzimy, że policja bije pielęgniarki, i od razu podjęliśmy decyzję, żeby tu przyjechać, bo żaden górnik na to nie pozwoli”. I jeszcze mówi tak: „A jak pielęgniarki zechcą wrócić na jezdnię i na ten chodnik, z którego zostały zepchnięte, jak tylko zechcą, to będą to miały”. To były dla mnie słowa fenomenalne. Opowiadam to też po to, żebyś sobie przypomniał, co wtedy robiłeś, jak się o tym dowiedziałeś? Norbert Zadora: Pamiętam, byłem wtedy w pracy, zadzwonił telefon z Katowic, bo ja jestem z Częstochowy, i przewodniczący Ziętek powiedział: „Panowie, jedziemy studzić policjantów”. Nie możemy pozwolić, żeby one były szturchane przez tych silnych panów. Pierwsi przyjechali tu górnicy z kopalni Halemba, było nas tak 20-30 osób. Bo widzisz, wszędzie tam, gdzie dzieje się krzywda pracownicza, to jest sprawa Sierpnia ’80. Dlaczego? Bo ten związek nie chodzi na dyrektorskiej smyczy. I jest związkiem, żeby walczyć o prawa pracowników. No, ale inne związki zawodowe też po to istnieją. Słuchaj, inne związki zawodowe idą na układy z dyrekcją i robią akcje pod media. Przyjeżdżają tutaj dosłownie na 2-3 godziny, obwieszone gadżetami, w swoich koszulkach, czapkach z flagami... Ale wy też macie swoje kamizele. Tak, ale my jesteśmy tu od samego początku i będziemy aż do końca. Nie wyobrażam sobie, żeby Sierpień ’80 postąpił inaczej. My jesteśmy po to, żeby hamować zapędy policjantów i zapędy pracodawców. Trzeba walczyć, bo to, co fundują nam kolejne rządy począwszy od SLD, AWS, potem znowu SLD, dziś PiS. To jest dziki, XIX-wieczny kapitalizm. Im się marzy Ziemia Obiecana, wyzysk, wyzysk i jeszcze raz wyzysk. Byłbym w stanie, gdybym widział, że przestrzegane są prawa pracy, ludzie żyją godnie, nie ma nędzy, bezdomnych i wykluczonych. A w tej chwili w Polsce duży procent ludzi żyje jak dziady. A jak wy tu działacie, w jakim systemie? Każdy kto ma wolne, przyjeżdża, a który musi wracać do pracy, to wraca. Rotacja, tak jak to robią pielęgniarki. Średnio, w takich dniach jak teraz, jak jest spokój, to jest nas tak 10-15 osób. I na czym polega wasza robota tutaj? Pilnujemy porządku, patrzymy, czy jakieś obce osoby tu nie przychodzą, czy nie ma kradzieży, czy nie ma pijanych z miasta, młodzieży, która szuka zaczepki i jeżeli są, to podchodzimy do policjantów, którzy obstawiają Białe Miasteczko i prosimy o interwencję. A musieliście na boku bęcki komuś sprawić? Słuchaj, nasz przyjazd jest całkiem pokojowy, jesteśmy tutaj po to, żeby pielęgniarki wiedziały o jednym, że nie są same, że inne grupy zawodowe solidaryzują się z nimi i że popieramy każdy ich postulat. Bo dzisiaj to są one, a jutro mogą to być górnicy, kolejarze, tak jak listonosze byli w grudniu. Każdego z nas to po kolei może spotkać. Nie wyobrażam sobie u nas takiej sytuacji, jaka jest w Solidarności. Pan Śniadek powiedział coś takiego: „My jesteśmy za, ale na razie to stoimy z boku, bo czekamy na rozwój sytuacji”. W moim mniemaniu Solidarność już dawno porzuciła swoje ideały. Norbert, a teraz nawijaj o sobie, czym się zajmujesz? Teraz jestem przewodniczącym Komisji Zakładowej w Systemach Polimerycznych (dawna Gomma Poland) w Częstochowie. To jest zakład, który zajmuje się po produkcją niskociśnieniowych przewodów samochodowych i produkcją elementów antywibracyjnych. Jestem operatorem pieców niskociśnieniowych, ja cały czas robię na piecach. No to ty hutnik jesteś. Nie, bo to są piece parowe. Ile tam macie stopni w tym piecu? Około 800 stopni. A to ty się przy tym piecu tak nagrzałeś, że się ujmujesz za innymi? Tak, właśnie. Norbert, chciałem cię jeszcze spytać, tak na boku, słyszałeś, że tu jeden z waszych zakochał się w pielęgniarce, a ona w nim? To jakieś głupoty, pierdoły, nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Nic o tym nie wiem. Ale jeśli było tak, jak mówisz, a kolega był wolny i koleżanka też, to wszystkiego najlepszego. Życzymy im jak najlepiej. A teraz na koniec możesz zwrócić się bezpośrednio do czytelników „Kuriera”. Słuchajcie dziewczyny, jesteście bardzo silne i bez względu na to, czy negocjacje wypadną pomyślnie dla was czy nie i tak wygrałyście! Przetrzymałyście obecność w Kancelarii Premiera. Druga sprawa to Miasteczko – stoi już bardzo długo i prędzej wy tutaj wybudujecie 3 mln namiotów niż Kaczyński 3 mln mieszkań. A jak to zrobicie, to proszę was weźcie się za autostrady! Dziękuję. Rozmawiał Robert Kowalski |



