|
Czy będzie ogólnopolski protest pielęgniarek? |
|
|
|
|
Wpisał Wojtek Orowiecki
|
|
Wtorek, 23. Luty 2010 12:22 |
Już ponad dwa tygodnie trwa strajk ponad tysiąca pielęgniarek z czterech szpitali na Podbeskidziu. Walczą o godne wynagrodzenia za pracę. Podwyżki, o które teraz zmuszone są walczyć, są tymi samymi, które zagwarantowano im jeszcze w 2007 roku, po słynnym proteście w Białym Miasteczku. Na znak solidarności z protestującymi śląska komisja regionalna OZZ Pielęgniarek i Położnych przekształciła się w Komitet Strajkowy. Od poniedziałku pielęgniarki ze Śląska, w liczbie ok. 20, pikietują pod Ministerstwem Zdrowia od 9 rano do 19 wieczorem. Ich obecność miała zmusić minister Ewę Kopacz do zajęcia stanowiska w sprawie protestu. Kopacz jednak tchórzliwie oświadczyła, że rząd nie jest stroną w sporze i poleciła pielęgniarkom negocjować z dyrektorami. Jest to wyjątkowo cyniczna postawa, gdyż Kopacz doskonale wie, że dyrektorzy - często jej zaufani ludzie - ograniczają się do straszenia pielęgniarek prokuraturą, zatrudniania łamistrajków i szkalowania pracownic w mediach. Przewodnicząca OZZPiP, Dorota Gardias, zapowiada, że jeżeli do środy nie będzie zadowalających propozycji ze strony Ministerstwa, dojdzie do ogólnopolskiego protestu pielęgniarek i położnych. Uważamy, że walka pielęgniarek nie tylko jest słuszna, ale też wskazuje drogę innym ludziom pracy, jak walczyć o swoje interesy. Apelujemy do wszystkich robotników o wsparcie dla protestu pielęgniarek. Konieczny jest jednodniowy strajk generalny, aby wywrzeć nacisk na rząd i kapitalistów, których on reprezentuje. Walczmy razem, by przeciwstawić się zamrażaniu płac, zwolnieniom i zamykaniu zakładów, prywatyzacji energetyki i ochrony zdrowia, niszczeniu górnictwa i kolei, łamaniu praw pracowniczych! Strona z apelem o poparcie dla strajku pielęgniarek: http://www.p-protest.pl/ |
|
|
Wpisał Wojtek Orowiecki
|
|
Czwartek, 29. Styczeń 2009 15:12 |
|
Przez cały kraj przetacza się fala protestów pielęgniarek. W niemal wszystkich województwach dyrektorzy nie realizują porozumień płacowych z ubiegłego roku, zwalając winę na… kryzys, z powodu którego NFZ przydzielił im mniej pieniędzy. Jak więc widzimy, za zabawy spekulantów giełdowych płacić mają nie tylko pracownicy, ale też wszyscy, którzy korzystają z publicznej służby zdrowia.Na szczęście wiele pielęgniarek nie przyjmuje tych chorych tłumaczeń i za pomocą strajków oraz głodówek domaga się należnych im pieniędzy. Przeważnie – skutecznie. Jeszcze raz wychodzi na jaw stara prawda, że pracownicy mogą wygrać tylko drogą zdecydowanego protestu, a nie ustępstw wobec pracodawców.
|
|
Więcej…
|
|
Głodują, żeby godnie zarabiać |
|
|
|
|
Wpisał Wojtek Orowiecki
|
|
Niedziela, 18. Styczeń 2009 21:34 |
|
Czterdzieści pielęgniarek prowadzi głodówkę w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii przy ul. Sobieskiego. Głodują od wtorku 13 stycznia, żeby otrzymać pieniądze, które obiecano im jeszcze w zeszłym roku. Od piątku, kiedy dyrektorka zerwała rozmowy, przyjmują tylko wodę. Dalszych kilkadziesiąt pielęgniarek okupuje budynek. |
|
Więcej…
|
|
|
Strajk w szpitalu Barlickiego zawieszony po 11 dniach |
|
|
|
|
Wpisał Wojtek Orowiecki
|
|
Czwartek, 18. Wrzesień 2008 20:21 |
Pielęgniarki pod sądNa strajk w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Norberta Barlickiego zanosiło się od dawna. Pielęgniarki czuły się dyskryminowane, bo ich pensje należały do najniższych w mieście. Pomimo dobrych wyników finansowych szpitala - niektóre z nich zarabiały zaledwie 1800 zł brutto. Chciały, żeby rozpoczynające pracę zarabiały 2 tysiące zł, po pięciu latach – 2,5 tys., a po dziesięciu – 3 tysiące. Jednak ze strony dyrekcji nie było woli rozmów – główną propozycją dyrektora szpitala, Piotra Kuny, było… przejście pielęgniarek na kontrakty. Inną – uzależnienie wynagrodzenia od ilości wykonywanej pracy. Innymi słowy, pielęgniarki miałyby pracować na akord. Ciekawe, jak by się to odbiło na pacjentach? W tej sytuacji komisja zakładowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zorganizowała referendum strajkowe. Wzięło w nim udział 75 proc. pielęgniarek, z których ponad 95 proc. opowiedziało się za strajkiem. Jednak dyrektor nie uznał referendum, ponieważ… wzięło w nim udział mniej, niż 50 proc. pracowników szpitala. Pielęgniarki nie dały się zastraszyć – powołały się na te same opinie prawników, z których w 2006 r. korzystali lekarze. Wówczas uznano, że wystarczy przeprowadzić referendum wśród tej grupy zawodowej, która ma protestować. Lekarze dwukrotnie wygrali wówczas przed sądem proces o nielegalność strajku. Dlaczego w przypadku pielęgniarek miałoby być inaczej? Dyrektor szpitala musiał znać tą sytuację, jednak i tak zaskarżył organizatorki do prokuratury. |
|
Więcej…
|
|
Czy czeka nas totalna prywatyzacja służby zdrowia? |
|
|
|
|
Wpisał Kacper Pluta
|
|
Sobota, 30. Sierpień 2008 09:30 |
|
Poniższy tekst ukazał się w nowym numerze Jedności Pracowniczej, który już jest w sprzedaży.
Nieustannie słyszymy deklaracje rządu i Ministerstwa Zdrowia o chęci dialogu i szerokiej konsultacji społecznej nad perspektywami dla polskiej Służby Zdrowia. Jednak opublikowany w lipcu nowy projekt minister Kopacz, pokazuje że rząd konsultować może się co najwyżej z kapitałem i „inwestorami” – projekt zakłada bowiem przyspieszoną prywatyzacje szpitali i innych placówek. Stajemy przed groźbą szybszego likwidowania szpitali, ograniczania świadczeń zdrowotnych i pogarszania się sytuacji pracowników. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 3 |